Gry po hiszpańsku? Po co nam to? Mówiłam jeszcze niedawno. Przecież my wszystko robimy po hiszpańsku! To i grać możemy. Minęło jednak trochę czasu, moje dzieci podrosły i potrzebowały nowej mobilizacji do przestawiania się z dominującego u nich teraz polskiego na hiszpański. Mówimy po hiszpańsku podczas grania, a potem płynnie przechodzimy na rozmowę na inne tematy… wciąż w języku, w którym grałyśmy!

Bójka na słówka, wyd. Edgard

Tę grę kupiłam z polecenia Weroniki Dobrzyńskiej, twórczyni profilu Llama loca, specjalistki od uczenia dzieci hiszpańskiego. W tym momencie to absolutny hit!

Gram w nią zazwyczaj z moją sześcioletnią córką, która umie już czytać po hiszpańsku. Gra ma jeden zestaw kart, podzielony na dwa stopnie trudności, i trzy warianty: dla uczących się czytać po hiszpańsku, dla czytających i dla bardziej zaawansowanych. Nasz ulubiony wariant polega na znalezieniu elementu powtarzającego się na dwóch kartach. Parę mogą stanowić dwa identyczne obrazki, obrazek i opisującego go słowo lub dwa powtarzające się wyrazy. Oczywiście znalezione słowo należy wymówić!

Dodatkowo gra zawiera karty z przykładowymi dialogami po hiszpańsku, których można użyć podczas grania (widzę tu potencjał do wykorzystania gry na stacjonarnych zajęciach hiszpański dla dzieci w Katowicach). A także słowniczek obrazkowy z wszystkimi użytymi na kartach wyrazami. Ten słowniczek spodobał się mojej nieczytającej czterolatce. Bawiło ją odgadywanie słów z obrazków.

Wygląda więc na to, że Bójka na słówka po hiszpańsku ma duże możliwości do wykorzystania z dziećmi w różnym wieku i na zróżnicowanych poziomach zaawansowania.

Snap Spanish, wyd. Usborne

Tę grę pożyczyła mi z kolei właścicielka szkoły językowej, w której odbywają się sobotnie zajęcia z hiszpańskiego dla dzieci. To właściwie zbiór fiszek z obrazkami podpisanymi po hiszpańsku. Tematyka obrazków jest typowo dziecięca: lalka, miś, balon itd. Gra polega na wykładaniu kart, a gdy znajdzie się parę, należy powiedzieć: “Snap”. Pierwsza osoba, której się to uda, zabiera wszystkie karty wyłożone na stół i dokłada je do swojego stosika.

To gra po hiszpańsku zdecydowanie dla starszych dzieci, które lubią też grać na czas. Moja starsza córka nie przepada za takimi wyścigami, ale kilka razy udało mi się ją namówić na rozgrywkę i dobrze się przy tym bawiłyśmy. Co ważne, oczywiście, gra była mobilizacją do tego, by w rozmowie przestawić się na hiszpański!

Español para madres y padres. Rutina diaria, Weronika Dobrzyńska

Są jeszcze gry online. To nowy dla nas temat, który eksplorujemy powolutku. Staramy się używać niewiele ekranów, choć oczywiście w celach edukacyjnych pewnie będzie się ich w życiu moich dzieci pojawiało coraz więcej. Ostatnio miałyśmy ku temu świetną okazję. Weronika Dobrzyńska udostępniła mi swój najnowszy e-book dla rodziców, wprowadzający szczegółowe słownictwo z zakresu codziennej rutyny. Załączony do niego zestaw ćwiczeń online przetestowałam z moją sześciolatką. Bardzo podobały jej się gry online stworzone przez Weronikę, które polegają na dopasowaniu słów do obrazków. Nieco nie wyszła nam gra w “wisielca”, ponieważ moje dziecko bawiło popełnianie błędów (wtedy na ekranie pojawia się fragment obrazka). Liczy się jednak hiszpański, prawda?

Rozmawiasz po hiszpańsku z dziećmi? Sprawdź ofertę spotkań i konsultacji dla rodziców, którzy wprowadzają swoim dzieciom hiszpański w domu!

Leave a Comment